Najnowsze wpisy
  • 198
Archiwa
Najnowsze komentarze

Zastawie-Tuchowicz-Siedlce

Zastawie i okolice 28.7.2008-31.7.2008

W podróż do Zastawia wybrałam się 28 lipca 2008 roku z Lucyną – prawnuczką brata mojej praprababki.
Na miejscu zatrzymałyśmy się u siostrzeńca mojej babci- wuja Zygmunta i cioci Milki. Po obiedzie razem z wujem i jego wnukiem Jackiem udaliśmy się do Kazimierza Wardaka – brata cioci Milki, który mieszka w najstarszym zachowanym gospodarstwie we wsi. W jego domu zobaczyłyśmy dawny wystrój kuchni połączonej z pokojem, stary zamek do drzwi, oraz stare zabudowania gospodarskie. Po rozjerzeniu się po najbliższej okolicy udaliśmy się do jednego z najstarszych mieszkańców Zastawia – pana Jana Gromady, który razem z wujem powspominał stare czasy a także poopowiadał o naszych przodkach.
Tego samego dnia udałyśmy się z Jackiem w podróż w celu skupu jagód od mieszkańców okolicznych wsi. Miałyśmy okazję przyjrzeć się chrakterystycznym wąskim poletkom, staremu budownictwu oraz mieszkańcom urokliwych miejscowości takich jak Gęsia Wólka czy Wesołówka. W Okrzei odwiedziliśmy kopiec Henryka Sienkiewicza a w Staninie-Wesołówce ruiny dworu.

no images were found

Następnego dnia udałyśmy się do Tuchowicza, gdzie znajduje się kościół parafialny, do którego kiedyś należało Zastawie oraz cmentarz na któym są pochowani nasi przodkowie.Kościół w Tuchowiczu powstał w roku 1888 ( tego roku urodziła się Katarzyna Olender). Na przykościelnym cmentarzu znajdują się groby Hemplów i Dmochowskich.
30 lipca udałyśmy się na cmentarz w Tuchowiczu, żeby odwiedzić groby naszych bliskich. Są tam pochowani moi pradziadkowie Tekla i Wawrzyniec Bilscy, a także siostra mojej babci Aniela z mężem Stanisławem a także pradziadek Lucyny – Cyprian Szewczak. Niestety jego grobu nie odnalazłysmy ponieważ nie ma na nim napisu. Następnie pojechałyśmy do oddalonego o kilka kilometrów Stanina, gdzie w bibliotece publicznej obejrzałyśmy publikacje na temat okolicy.
W drodze powrotnej do Zastawia zwiedziłyśmy Jarczówek. Rodzinną miejscowość przodków Lucyny. Zostałyśmy tam zaproszone do jednego z najstarszych domów w tej urokliwej miejscowości – podobnego do tego, w którym mieszka Kazimierz Wardak. Następnie odwiedziłyśmy krewnych Lucyny.
Tego samego dnia po południu pojechaliśmy, wraz z wujem Zygmuntem i ciocią Milką, na cmentarz do Jedlanki – jest tam pochowany brat mojej babci Jan z synem,a także członkowie rodzin Fijałów i Szewczaków.
Odwiedziłyśmy też Zygmunta i Wiesławę Szewczaków ( siostrę cioci Milki), wujostwo Lucyny, panią Strzelcową – żonę chrzestnego mamy Lucyny oraz Janusza Fijała z rodziną – żeby ustalić wspólnych przodków ( co niestety jeszcze się nie udało). (Pokrewieństwo udało się ustalić kilka lat później).

Ostatni dzień naszego pobytu w rodzinnych okolicach spędziłyśmy w Łukowie, gdzie zwiedziłyśmy miejscowe Muzuem Regionalne, w którym zgromadzono przedmioty związane z życiem codziennym oraz rzeźby ludowe.
W drodze powrotnej odwiedziłyśmy w Sieńciaszce ciocię Lucyny Halinę Kot
Następnie po zjedzeniu pysznego obiadu ( pyzy z jagodami :) ) i pożegnaniu z wszystkimi członkami rodziny udałyśmy się w drogę powrotną do domu

no images were found

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>